6/20/2022

6/20/2022

275. Anja Snellman "Dziewczynki ze Świata Maskotek"

275. Anja Snellman "Dziewczynki ze Świata Maskotek"



Dla niektórych osób życie to poszukiwanie gratyfikacji, gdzie tylko i u kogo się da. 

"Dziewczynki ze Świata Maskotek" nie są najnowsza książką, jednak wciąż aktualną. Aktualną, trudną i boleśnie prawdziwą. 

Świat Maskotek to świat młodych dziewczyn z dobrych domów. Pięknych, wesołych, energicznych, pracowitych. To świat sklepu zoologicznego, w którym można po szkole dorobić, dbając zwierzęta. Trzeba jednak pamiętać, aby nie przekarmić podopiecznych, bo, jak informuje kierowniczka sklepu, klienci nie lubią zbyt grubych zwierzątek. Dziewczęta śmieją się, wciąż nieświadome podtekstu szefowej.

Wreszcie Świat Maskotek to świat dzieci, zwinnie i stopniowo wplątywanych w prostytucję i pornografię. To wciąż ten sam świat sklepu zoologicznego, który jest tylko przykrywką usług na zapleczu oraz całego handlu ciałem w magazynie. To świat świecidełek, słodkich gum balonowych, amerykańskich idoli nastolatek, owocowych błyszczyków, pragnienia aprobaty, najnowszych torebek, markowych ubrań, pieniędzy na wycieczkę do Miami. To świat, który dziewczęta mają na wyciągniecie dłoni - najpierw za pomoc przy szynszyli, później za szybkie usługi na zapleczu, z czasem sesje zdjęciowe i tańce na rurze, ostatecznie za całkowite i bezsprzeczne posłuszeństwo wobec klienteli szefa. To świat, w którym po wymierzonym ciosie dziewczyny stają się znów dziećmi i płacząc, wzywają rodziców. To świat, w którym te dzieci znikają, zanim rodzice zdążą się zorientować, że ich córki się zmieniły. 

Ta książka jest trudna nie tylko ze względu na tematykę, ale tez ze względu na sposób prezentacji historii Jasmin, która zaginęła dwanaście lat temu. Teraźniejszość plącze się z przeszłością, która nie jest przedstawiona w sposób chronologiczny. Narracja się zmienia i przeplata - dominuje w niej bezpośrednia spowiedź zaginionej oraz fragmenty z książki jej matki. Oprócz tego głos zabiera również porywacz Jasmin i ochroniarz klubu. To wszystko sprawia, że "Dziewczynki ze Świata Maskotek" są pełne domysłów i niedopowiedzeń, a czytelnik podczas czytania układa sobie w głowie całość, aż na sam koniec otrzymuje istotne elementy układanki. 

Z różnych punktów widzenia najbardziej wyrazistym jest punkt widzenia matki zaginionej, która niedawno przeżyła śmierć miłości swojego życia. Jej emocje są przedstawione za pomocą fragmentów jej książki - opisuje w niej zdarzenia z dnia, w którym zdała sobie sprawę z zaginięcia córki. Emocja za emocją, zdarzenie za zdarzeniem, myśl za myślą, a tle kolejne wizyty jej pacjentek, których nie mogła odwołać. Emocjonalność tego zaznania jest mocna jak refleksje i bezpośredniość Jasmin. 

Książka jest dzięki temu również bardzo prawdziwa. Cały czas miałam wrażenie, że czytam książkę biograficzną. Ale to nie miałoby miejsca, gdyby nie świetna praca autorki. Anja Snellman wykonała ciężką pracę, docierając do osób, które z tematem prostytucji, kolonializmu, prostytucji i handlu ludźmi spotykają się na co dzień. Dotarła do śledczych, fundacji, teologów, historyków aż w końcu do ludzi, którzy w różnej formie zatrudnieni byli lub są w sektorze rozrywki dla dorosłych i seksbiznesie. Właśnie tak duży reseach sprawił, że książka była realna i zobrazowała zwinne działanie zaplecza tego przemysłu. 

Epilog tej książki dla wszystkich, bez wyjątku. Autorka przedstawia temat z stron, także pod kątem historycznym. Pokazuje, że niektóre zmiany społeczne względem prostytutek wcale nie są nowe - to już się kiedyś wydarzyło, a historia zatacza koło. Anja Snellmann nie wyczerpuje jednak tematu. Zamiast za to w podziękowaniach zostawia czytelnikowi najtrudniejsze pytanie, które burzy całkowicie spojrzenie na temat - "kto jest ofiarą?". Czytelnik zostaje z emocjami i pytaniami, z którymi być może w obronie przed samooceną nie chce się mierzyć. 

Wydawnictwo: Świat Książki.
Data wydania: 26.01.2011
Liczba stron: 269
Ocena: 9/10

6/18/2022

6/18/2022

274. Paulina Matyńka "Literacka Agencja Detektywistyczna: Odsłona"

274. Paulina Matyńka "Literacka Agencja Detektywistyczna: Odsłona"

Stosunkowo niedawno rozpoczęłam swoją przygodę z komiksami i powieściami graficznymi, a okazji do obcowania z tego typu książkami nie miałam zbyt wiele. Obiecałam sobie, że będę korzystać, jeśli takowe się przytrafią, a niedawno jedna się pojawiła - komiks z literackim motywem. Książki o książkach? Uwielbiam! Tym razem w moje ręce wpadła "Literacka Agencja Detektywistyczna: Odsłona". 

Anza jest starym miastem, którego mieszkańców opętują motywy literackie. W sercu miasta działa Wielka Biblioteka, a przy niej nieznana ludziom Literacka Agencja Detektywistyczna, która rozwiązuje problemy opętanych. Ava została właśnie literackim detektywem i oczekuje na przydział partnera oraz pierwszej sprawy. Niespodziewanie zamiast doświadczonego śledzczego jej partnerem zostaje młodziutki Rax, który swoje pierwsze kroki stawia nie tylko na agencyjnej ścieżce kariery, ale też w Anzie. 

Jestem oczarowana pomysłem na fabułę. Ludzie opętani motywami literackimi? Problemy z doprowadzeniem fabuły z motywu do końca w swoim życiu? Brak elementów kluczowych dla motywu, aby go w pełni zrealizować? Zachwycił mnie też pomysł i ten świat. 

"Odsłona" to też rewelacyjni bohaterowie - wyraźni, mocno zarysowani, różni od siebie. Autorka bardzo dobrze wykreowała nie tylko pierwszoplanowych bohaterów, ale poświęciła też dostatecznie dużo uwagi tym epizodycznym. Z wielką dbałością ukazała relacje między bohaterami, opierając się nie tylko na dialogach, ale też obrazach. Chemia między Avą a Raxem stopniowo narasta i staje się coraz bardziej widoczna - strona po stronie, obrazek po obrazku. 

Jeśli jesteśmy już przy kwestiach wizualnych, nie sposób wspomnieć o graficznej stronie komiksu. Grafiki w tle są różnej maści - nie jestem pewna swoich uczuć wobec różnorodności obrazów. Część cieszyła moje oko, ale zdecydowana większość niekoniecznie. Nie mam jednak wątpliwości co do głównej kreski - prosta, gruba, wyraźna linia nadała oryginalny klimat opowieści i uczyniła przystępną w odbiorze.

Niestety, ilość obrazów nie odzwierciedla fabuły "Odsłony", która liczy prawie 500 stron. Jeden obrazek niósł ze sobą niewiele treści, przez co książka jest obszerna jedynie objętościowo. Fabuły stosunkowo jest mało, a książkę można odłożyć na półkę po jednym wieczorze. 

Na przestrzeni tych stron bohaterowie mają okazję rozwiązać tylko jedną zagadkę, a jej prowadzenie wcale nie okazało się punktem zwrotnym lub kulminacyjnym. Napięcie narastało, ale ostatecznie nie miało okazji pęknąć - po prostu się rozpłynęło, podobnie jak zakończenie. Rozwiązywanie zagadek wydawało się najważniejszą częścią "Odsłony", jednak więcej emocji kryło się z przydzieleniem Avie partnera. 

Czuję ogromny niedosyt - chciałam poznać więcej, więcej i więcej zagadek z motywami literackimi. Nie miałam pojęcia, że okażą się one aż tak intrygujące. Moje rozczarowanie wzrosło też na koniec lektury, kiedy przeczytałam, że najprawdopodobniej "Literacka Agencja Detektywistyczna" nie doczeka się kontynuacji w papierowej formie. Poczułam się jak po obejrzeniu pierwszego odcinka wciągającego serialu, po którym wcale nie nastąpi kolejny. 

Komiks został wydany niezależnie i czasami brak oka edytora był zauważalny, jednak trafiały się tylko drobne błędy, w dodatku sporadyczne - niejednokrotnie więcej znalazłam w książkach dużych wydawnictw. 

Miałam problem z oceną tej książki - logika mówiła swoje, uczucia swoje. Myślami wciąż krążę uliczkami Anzy, razem z Avą i Raxem. To jest chyba największa rekomendacja - książka zapada w pamięć, nawet jeśli była niedoskonała. 

Wydawnictwo: niezależne
Data wydania: 08.10.2021
Liczba stron: 492
Ocena: 6/10

Za egzemplarz i zaproszenie do literackiego świata Anzy serdecznie dziękuję autorce

5/01/2022

5/01/2022

273. Sally Rooney "Gdzie jesteś, piękny świecie"

273. Sally Rooney "Gdzie jesteś, piękny świecie"

"Gdzie jesteś, piękny świecie" było moim pierwszym spotkaniem ze słynną Sally Rooney. Nic dziwnego, że moje oczekiwania sięgały wysoko - o autorce słyszałam sporo dobrego. Ale czy książka okazała się spełniać te oczekiwania? 

Alice - znana w różnych zakątkach świata pisarka - poznaje Felixa, który żyje w zupełnie innej rzeczywistości, składającej się z imprez, przygodnych kontaktów z nieznajomymi oraz fizycznej pracy w magazynie. Tymczasem jedna ze znajomych Alice wychodzi za mąż, a jej najlepsza przyjaciółka Eileen zaczyna flirtować z ich wspólnym przyjacielem Simonem. 

Powieść miała dotyczyć miłości w gronie przyjaciół młodych dorosłych. Tymczasem okazuje się, że bohaterowie są w wieku około trzydziestu lat. Jedynie Felix jest młodszą postacią, z kolei Simonowi bliżej już do czterdziestki. Ta kwestia zupełnie zmienia postać rzeczy i wpływa na grupę odbiorów tej książki. Inni czytelnicy sięgają po powieści o osobach dopiero wkraczających w dorosłość, a inni po powieści osób bardziej doświadczonych dorosłym życiem i przekraczającym magiczny próg trzydziestki. 

To właśnie sprawiło, że dostałam trochę inną historię, niż się spodziewałam. Z całą pewnością lepszą dla mnie i bliższą mojemu sercu. Rozterki bohaterów były mi znajome, bardzo często podejmowali oni decyzje kluczowe względem całego swojego życia - zarówno pod kątem podsumowania młodości, zerwania z młodzieńczymi przyzwyczajeniami, jak i wkroczeniu w dojrzalszy i bardziej świadomy etap. To nie jest książka o młodości. To książka o względnym pożegnaniu młodości oraz odpowiadaniu na egzystencjalne pytania "Kim jestem?" i "Gdzie jest mój piękny świat?". Autorka cudownie uchwyciła moment, kiedy człowiek myśli, że młodość już przeminęła, chociaż ona wciąż trwa - nawet jeśli ów człowiek się zmienia. 

Jestem szczególnie zachwycona kreacją bohaterów. Każdy z nich jest indywiduum - każdy ma swoją niepowtarzalną historię, swoje poglądy, swój styl zachowania, a nawet swój styl wypowiedzi oraz swój zasób słownictwa. Zwracam na to uwagę, ponieważ w takich powieściach jestem bardziej zaangażowania w losy każdej postaci, a nie tylko w ogólną fabułę. 

Nie mogę jednak pozbyć się wrażenia, że powieść dzieli się na dwie części, a moje słowa uznania dotyczą tylko tej drugiej. Przez niemalże połowę książki, czułam się, jakbym czytała ploteczki przyjaciółek, które w listach wymieniają się sztuczną i nieszczerą uprzejmością. Listy były jedynie przerywnikami ich podbojów miłosnych oraz rozterek emocjonalnych na dość niskim poziomie. "Gdzie jesteś, piękny świecie" nie jest więc dla mnie miłością od pierwszych stron - wciągnęłam się dopiero po prawie dwustu stronach, ale absolutnie warto było wytrwać i dokończyć tę niezwykle plastyczną opowieść. 

Dla mnie to książka o budowaniu poczucia własnej tożsamości, bez względu na wiek. Bohaterowie zmieniają się w przeciągu fabuły i definiują się na nowo, zrywając z czasami studenckiej młodości - patrzą na siebie bardziej holistycznie, nie tylko poprzez wiek, którego tak kurczowo się trzymali. 


Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 09.03.2022
Liczba stron: 367
Ocena: 6/10

Opinia powstała w ramach współpracy z wydawnictwem. 

4/28/2022

4/28/2022

272. Zmiana nazwy bloga

272. Zmiana nazwy bloga

Cześć! Moikka!

Podobno w życiu tylko zmiany są pewne i nieuniknione. Sceptycy dodają, że jeszcze śmierć i podatki. Nie jestem specjalistą ds. życia, aby móc wyciągać takie odważne wnioski, jednak nieśmiało przytakuję głową na myśl o tym pierwszym - zmianach. 

Jak już zauważyliście, zmieniła się nazwa bloga. Okej, ten szczegół mógł Wam umknąć, bo przekierowanie ze starego adresu na nowy pięknie działa. Niemniej, ta zmiana się zadziała. Od teraz jestem dostępna pod nazwą Satukirja (satukirja.pl) nie pod nazwą Pikkuvampyyrin kirjamaailma (http://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/). Nazwa na Instagramie zmieniła się z @pikku_vampyyri na @sara.satukirja. 

Skąd pomysł na zmianę? Cóż, to nie była łatwa decyzja. Od dawna biłam się z myślami, chociaż nie komunikowałam tego jasno i prosto. Kiedy zakładałam tego bloga (a przypomnę, że było to lata temu), szukałam nazwy, która byłaby do bólu fińska (trudna, długa, składająca się z kilku słów), dźwięczna i dotyczyła czytanych przeze mnie książek. Czytałam wówczas bardzo dużo fantastyki, z kolei wampiry były moimi ukochanymi postaciami literackimi. Czasy się zmieniły, po fantastykę sięgam sporadycznie, a co za tym idzie - książek o wampirach trudno tutaj szukać. Nazwa była myląca. 

Nazwa była też infantylna i nie czułam się z nią dobrze - szczególnie w kontekście Instagrama, gdzie nie tylko dzielę się z Wami opiniami o przeczytanych książkach, lecz poruszam też inne tematy, nieczęsto ważne. Infantylna nazwa sprawiała, że nie czułam się dobrze, mówiąc o istotnych sprawach. Jakbym nie mogła. Jakby to nie było miejsce na takie treści. Jakbym nie miała prawa głosu. Jakbym miała mogła wyrazić swojej opinii. Czułam się źle nawet w momencie polecania książek z zakresu psychologii lub historii.

To wszystko narastało i czułam się coraz bardziej zagubiona. Stałam w rozkroku pomiędzy tym, co chciałam oraz tym, co mogłam publikować. Ostatecznie publikowałam coraz mniej i mniej, aż doprowadzałam do kilkutygodniowej ciszy, co doskonale widać po blogu. Zapadł opadał tak szybko, jak się pojawiał. 

Jak wspomniałam, od dawna biłam się z myślami. Kiedy już postanowiłam, że czas na zmiany, nie miałam gotowej nazwy. W końcu pojawiła się ona nagle i bardzo naturalnie. Znów postawiłam na fiński, ale bazowałam na czymś prostym i łatwym do zapamiętania. Ba, wciąż nawiązuje do książek! I tak powstała Satukirja. 

"Satu" to "bajka", ale występuje również jako imię żeńskie. "Kirja" to "książka", a to słowo możecie znać z mojej poprzedniej nazwy. W nazwie na Instagramie pojawia się również moje imię - Sara. 

Zmieniając nazwę, miałam obawy w stosunku do moich obserwujących. Czy komuś umknie ta wiadomość? Ktoś odejdzie przez tę zmianę? Ktoś nie rozpozna bloga? Mam nadzieję, że ten post oraz przekierowanie pomogą Wam się odnaleźć i... zostać. Tak po prostu. Bo tematyka nie ulega zmianie. Mam nadzieję, że wprowadzone zmiany wyjdą nam wszystkim na plus. 

Korzystając z okazji, chciałam podziękować, że wciąż odwiedzacie to miejsce, czytacie posty i nawet je komentujecie! Dziękuję, że jesteście ze mną w kontakcie - ten najłatwiejszy jest na Instagramie, więc zapraszam Was na swoje konto. Jest tam całkiem miło, a od czasu do czasu pojawi się nawet kot Demon. 






Jeszcze raz dziękuję! 

2/19/2022

2/19/2022

271. Czytelnicze podsumowanie 2021 roku

271. Czytelnicze podsumowanie 2021 roku


Czy wspominałam Wam kiedyś, że uwielbiam czytelnicze podsumowania roku? Patrzenie na te wszystkie zestawienia jest bardzo ciekawe, a listach przeczytanych książek przez inne osoby zawsze mogę znaleźć coś dla siebie. O ile w tym roku do stworzenia swojego podsumowania podchodziłam jak do jeża, to muszę przyznać, że przygotowana byłam dość szybko, bo już pierwszego dnia stycznia. To wszystko za sprawą cudownego pliku, w którym na bieżąco zapisuję przeczytane książki - z podziałem na miesiące i z rocznym podsumowaniem. Okazało się, że spisanie tego wszystkiego już nie było takie ciekawe, jak uzupełnianie tabelki na bieżąco. Wynagrodziłam to sobie za to zrobieniem wykresów. Może to zabrzmi dziwnie, ale ich robienie jest naprawdę satysfakcjonujące. 

Ale! To nie post o wykresach, to post o książkach, więc przejdźmy do sedna sprawy. W 2021 roku przeczytałam 100 książek - równo, dokładnie i niepodważalnie! Ta setka dała mi dokładnie 26 611 stron. Patrzę na ten wynik z dumą, bo to najlepszy wynik w ostatnich latach - a już na pewno od 3 lat, bo od 3 lat prowadzę podobne statystyki. 




Zazwyczaj skupiam się na porównywaniu do poprzedniego roku, więc i tym razem takie porównanie przygotowałam. Przeczytałam aż o 23 książki więcej, ale za to jedynie 705 stron więcej. Wniosek? Więcej książek, ale za to mniejszych objętościowo. W poprzednim roku ucieszyła mnie tendencja do wybierania grubszych tomiszczy, ale w tym roku wróciłam do tych cieńszych. Już jestem ciekawa, co będzie w przyszłym roku. Kto wie, może jestem zmienna i raz wolę cieńsze, raz grubsze książki. 



Skupmy się już na roku najważniejszym w tym poście, czyli 2021. Najwięcej książek udało mi się przeczytać w lipcu, a na drugim miejscu znajduje się marzec, który w poprzednim roku był na pierwszym miejscu. Linia łącząca miesiące nie jest prosta, ale też nie jest tak dziwna jak wcześniej. Na pewno są mniejsze odchylenia, ale stabilnie wciąż nie jest. Po prostu tak już mam, że pewnego miesiąca mam wenę na czytanie, a zaraz ta wena już odlatuje. U mnie są wzloty i upadki, góry i doliny czytelnictwa - błękitna linia pięknie to obrazuje. Tego już chyba nie zmienię - tym bardziej, że z jednej strony nie mogę zmusić się do czytania, a z drugiej jak już czytam, to nie mogę przestać. W ten sposób po pięknym marcu przyszedł czas na kwiecień, w którym przeczytałam tylko 3 książki, czyli najmniej w ciągłu całego roku. Podobnie było rok temu, jednak wtedy w kwietniu przeczytałam pięknie okrągłe 0. W tym roku nie dopuściłam do takiej sytuacji i czuję z tego ogromną dumę. 



Mamy już zatem podsumowanie liczbowe oraz porównania do poprzednich lat, teraz czas na dawkę inspiracji - listę z przeczytanymi książkami. Lista jest dokładnie taka sama jak w podsumowaniach kwartalnych - podział na miesiące, tytuł książki, gwiazdki jako ocena na skali od 1 do 10. Polecam zwrócić uwagę na ciekawsze tytuły, chociaż najlepsze i najgorsze książki 2021 roku będą w osobnym poście. Przypomnę tylko, że w grudniowym prezentowniku znajdziecie moje najlepsze przeczytane nowości. 


Styczeń

1. Pierwsza osoba liczby pojedynczej ★★★★

2. Przesmyk ★★★★★★★

3. Intymne życie zwierząt ★★★★★★★

4. Lukrecja i dziwny świat dorosłych ★★★

5. Porno ★★

6. Łapa w łapę ★★★★★★★★

7. Sisu. Wzmocnij hart ducha i odporność psychiczną 

8. Włącz demokrację ★★★★★★★★★★

9. Brakująca połowa dziejów ★★★★★★


Luty 

1. Seriale. Do następnego odcinka 

2. Wegetarianka 

3. Kosmiczne wyzwania 

4. Adelka. To nie moja wina! 

5. Światy równoległe 

6. Zabawki. Opowiadania grozy 

7. Anders morderca i przyjaciele oraz kilkoro wiernych nieprzyjaciół 

8. Filary Świata 

9. Światło i Cienie 


Marzec

1. Wampiry same o sobie 

2. Sorge 

3. Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat 

4. Malta. Przewodnik Michelin 

5. Wenecja. Przewodnik Michelin 

6. Zgnilizna 

7. Kto pocieszy Maciupka? 

8. Spokojnie, to tylko Rosja 

9. Adelka. Piekło to inni 

10. Adelka. To się wszystko źle skończy... 

11. Ior 

12. Alazza 

13. Rok zająca 


Kwiecień

1. Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz ★★★★★★★★★ 

2. Zimne światło gwiazd ★★★★★ 

3. Dwie samotności ★★★★★★★ 


Maj

1. Chłopiec z tamtych lat ★ 

2. Maria Curie 

3. Słowiańska wiedźma ★ 

4. Żertwa 

5. Niepogodzony. Antologia osobista 1991-2013 

6. Dewocje 


Czerwiec

1. Ćpun 

2. Lagom 

3. Skandynawski sekret 

4. I love Korea. K-pop, kimchi i cała reszta 

5. Polacy Last Minute. Sekrety pilotów wycieczek ★ 


Lipiec

1. Kobiety z klasą ★★

2. Czy naprawdę schamieliśmy? ★★★★

3. Wszystkie smaki Skandynawii ★★★★★★

4. Lolita ★★★★★ 

5. Praga. Przewodnik ★★★★★★

6. Estonia i Helsinki. Przewodnik ★★★★

7. Upiór rodu Canterville'ów ★★★★★★★★

8. Nacjonalizm ★★★★

9. W poszukiwaniu nieznanego Kadath ★★★★★★

10. Opowiadanie z psem ★★★★★★★★

11. Psychowzroczność 

12. Mru Mru ★★★★★★★★

13. Mru Mru i jagoda ★★★★★★

14. Mru Mru i gwiazda ★★★★★★★★

15. Statystycznie rzecz biorąc ★★★★★★★★


Sierpień

1. Vaki. Lato skowronków ★ 

2. Kolor śmierci, odcień grobu, czyli 50 odcieni morderczej zieleni ★ 

3. Czas huraganów  

4. Osobliwość ★ 

5. Legendarne kradzieże  ★ 


Wrzesień

1. Dzień bez teleranka 

2. Skazani. Historie skrzywdzonych przez system ★ RECENZJA NIEBAWEM

3. Ślicznotka doktora Jozefa ★ 

4. W cieniu Narcyza ★ 

5. W domu czarownicy 

6. Bal szalonych kobiet ★ 

7. Almond 

8. Spotkanie w Positano ★ 

9. Boginie ★ 


Październik 

1. Dywan z wkładką  ★★★★★★

2. Oczarowanie ★★★★★★★ 

3. Geniusz i obsesja ★★★★

4. Nawia ★★

5. Efekt pandy ★★★★★★★★

6. Opowieści o zmroku ★★★★★★

7. Wspomnienia przyszłości ★★

8. Mądrość mnicha ★★


Listopad

1. Przeklęte przedmioty ★★★★★★★ 

2. Miasto wszystkich zdrowych ★★★★

3. Rosja od kuchni ★★★★★★★★★ 

4. Też tak mam ★★★★★★★★★ 

5. Metro ★★★★

6. Nigdy się nie bałam ★★★★★★ 

7. Z Kacprem Ryksem po renesansowym Krakowie ★★★★★★

8. Niewiedza ★★★★


Grudzień

1. Dysk olimpijski ★★

2. Empatia i rozwój moralny ★★★★

3. Postawa twórcza a percepcja ekspresji emocjonalnej w muzyce ★★★★★★

4. Byłam sekretarką Hitlera ★★★★★★

5. Życie seksualne kanibali ★★

6. Rimbaud. Poezje wybrane ★★★★

7. Ludowa historia Polski ★★★★★★

8. Jane Austen i jej racjonalne romanse ★★★★

9. Paryski spleen ★★★★★★

10. Factfulness ★★★★★★★★


Koniecznie dajcie znać, jak czytelniczo rok 2021 wypadł u Was i czy czytaliście jakieś książki z mojej listy!

Copyright © Satukirja , Blogger