Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JP Leppäluoto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JP Leppäluoto. Pokaż wszystkie posty

5/04/2017

5/04/2017

Muzyczny przekładaniec

Muzyczny przekładaniec
Z racji ograniczonego czasu postanowiłam dzisiaj nie dodawać komentarza do poszczególnych piosenek. Nie wiem też, czy taka forma muzycznego przekładańca nie byłaby lepsza - napiszcie, proszę, w komentarzach, jaki sposób przedstawiania piosenek preferujecie. Ja wolę jednak dorzucić kilka słów od siebie, ale często mam wrażenie, że jest to zbyteczne. Poza tym, zajmuje to trochę czasu. 
Dziś muzyczny przekładaniec zawiera jedną piosenkę, która pojawiła się już wcześniej. Mowa tutaj o "Walpurgisnacht" zespołu Faun. Nie wynika to jednak z mojego niedbalstwa. Długo wahałam się, czy umieścić ponownie ten utwór w zestawieniu, ale uznałam, że cel jest szczytny i będzie mi to ze względu na niego wybaczone. Mowa oczywiście  o tym, że w nocy na przełomie kwietnia i maja obchodzona jest Noc Walburgi.


Czwartek, 20 kwiecień: Hinder Born To Be Wild



Piątek, 21 kwiecień: Black Sabbath Spiral Architect



Sobota, 22 kwiecień: Evanescence Dirty Diana (cover, wersja na żywo, 2016 rok)



Niedziela, 23 kwiecień: HIM Rebel Yell (cover, wersja na żywo, Rock am Ring, 2010 rok)



Poniedziałek, 24 kwiecień: Korn Slept So Long



Wtorek, 25 kwiecień: Paramore Hard Times



Środa, 26 kwiecień: Johanna Kurkela, Jarkko Ahola, Tony Kakko, JP Leppäluoto Avaruus (wersja na żywo)



Czwartek, 27 kwiecień: Green Day Homecoming



Piątek, 28 kwiecień: Hoobastank I Don't Think I Love You



Sobota, 29 kwiecień: Disciple After The World



Niedziela, 30 kwiecień: Faun Walpurgisnacht



Poniedziałek, 1 maj: The Last Shadow Puppets Miracle Aligner



Wtorek, 2 maj: Bastille Blame



Środa, 3 maj: Sorry Boys Wracam





12/15/2016

12/15/2016

Muzyczny przekładaniec

Muzyczny przekładaniec
Cześć!

Kolejny czwartek, więc znów przychodzę do Was z muzycznym przekładańcem. Mało świątecznie, prawie wszystkie piosenki w języku angielskim, choć w dużej mierze fińskich wykonawców. 
Złapałam się na tym, że prawie w ogóle nie dzielę się z Wami moimi propozycjami świątecznych piosenek. Nie to, żebym ich nie słuchała. Szczególnie towarzyszą mi przy robieniu bombek (tajemnicze zdjęcie obok). Mam nadzieję nadrobić to w przyszłym tygodniu, a jeśli nie - być może popełnię osobny post na ten temat. Póki co możecie zadowolić się jednym utworem w mikołajowych klimatach. 


Czwartek: Dark Sarah, JP Leppäluoto Dance With The Dragon 




Zakochałam się już od zerknięcia na sam tytuł oraz na nazwisko fińskiego artysty, który gościnnie wystąpił przy boku Dark Sarah. Poczułam się, jakbym słuchała muzyki z filmu Tima Burtona. Coś niesamowitego! Niezwykła gra dwóch sprzecznych ze sobą głosów. Nie ukrywam, że męski wokal podoba mi się zdecydowanie bardziej, ale to wynika głównie z moich upodobań. Nie mówię jednak, że żeński głos sprawia moim uszom przykrość - jest przepiękny. Póki co staram się zdecydować, co jest lepsze - piosenka czy teledysk. Taki skromny, mało wymagający... A jak zadbano o szczegóły! Pekka ma niesamowite buty, proszę zwrócić na to uwagę (nie mówiąc o całości jego ubioru - frak i cylinder, czyli coś, co kocham). Sam refren wciąż słyszę w uszach, nawet jeśli z piosenką nie miałam styczności w ciągu ostatnich kilku minut. 


Piątek: Bastille Send Them Off!



Co jest największą skarbnicą ciekawych piosenek? FIFA! Zawsze podłapię jakiś ciekawy utwór, kiedy siedzę obok taty, który jest zapalonym graczem. Już wcześniej wynalazłam w taki sposób kilka interesujących piosenek, a już na pewno zawsze mam jakąś jedną ulubioną z nowej części. Ta piosenka pochodzi akurat z 17. Zespół Bastille znam już od jakiegoś czasu, kilka mniej lub bardziej znanych piosenek, choć na pewno nie wszystkie. Ten utwór jest akurat z tegorocznej płyty - "Wild World". 


Sobota: Haloo Helsinki! Rakas


To niesamowite, że trzy dni  z rzędu towarzyszyły mi nowe, bo z tego roku, piosenki. To jest prawdziwa świeżynka, jeszcze grudniowa. Z Haalo Helsinki! spotkałam się dawno, dawno temu, ale nie zaszczyciłam tego zespołu specjalną uwagą. Zmieniłam to jakieś dwa lata temu, głównie przez rekomendację nauczyciela fińskiego, a punkt kulminacyjny zainteresowania formacji przypada na zeszłoroczne lato. Ta piosenka jest jednak idealna na leniwą jesienną lub zimową aurę. Najbardziej urzekające są wstawki gitarowe. Uwielbiam takie cudowne ozdobniki! Za to instrumenty dęte mnie odrobinę irytują. 


Niedziela: Lilium Sleep Inside


Moje niedawne odkrycie i pierwsze spotkanie z projektem. Chyba piosenka z dnia poprzedniego zachęciła mnie do tak uwielbianych przeze mnie instrumentalnych, szczególnie gitarowych, utworów. Zespół o pięknej nazwie wywodzi się z Francji i został założony w 1984 roku. Powyższy utwór pochodzi z płyty "Transmission Of All The Goodbyes" z 2000 roku. Póki co ciężko mi cokolwiek powiedzieć więcej o zespole, bo dopiero zamierzam się z nim poznać, ale "Sleep inside" jest po prostu przepiękne i wzruszające. 


Poniedziałek: Tonttujen Jouluyö


Jak myślicie - jaka jest moja ulubiona piosenka świąteczna? Albo przynajmniej jedna z nich? Och, na pewno musi być po fińsku! Autorem tekstu jest szwedzki pisarz Alfred Smedberg. Piosenka pierwszy raz została wydrukowana w 1898 roku w czasopiśmie dla dzieci. Pisarz w swoich utworach często sięgał do elfich motywów, co też uczynił w przypadku tej piosenki. Ja spotkałam się z nią przy okazji pierwszych świąt, odkąd popadłam z fińską fascynację. Uwielbiam świąteczne utwory w aranżacji rockowej i metalowej. Takich też wersji szukałam po fińsku, ale wpadłam na ten utwór i przepadłam. Wracam do niej co roku na święta (a tak naprawdę kilka razy w roku). 


Wtorek: HIM The Funeral Of Hearts

Skoro zimowej aury nie ma za oknem, trzeba ją sobie wyobrazić. Ta piosenka, a raczej klip do niej, nadaje się do tego idealnie. Teledysk inspirowany fińską "Kalevalą" był kręcony w naprawdę arktycznych mrozach, choć może tego aż tak nie widać. Podobnie jak nie widać, jak skomplikowany był to proces. Nagrania z miejsca planu pokazują jednak prawdziwą ilość aktorów i ich stroje. Wywiad to potwierdza. Jeśli chodzi zaś o samą piosenkę, stała się ona hymnem love metalu, przewodząc płycie z 2003 roku. 


Środa: HIM Gone With The Sin


Jedna z najbardziej melancholijnych piosenek HIM, a także z wszystkich, jakie kiedykolwiek słyszałam. Piękna w swojej prostocie, z cudownym barytonem i nieskomplikowaną melodią. Czasami trudno mi uwierzyć, że pochodzi z płyty z niezwykle ekscentryczną okładką - "Razorblade Romance" z 1999 roku. Wykonanie z festiwalu Rock am Ring z 2001 roku jest chyba najpiękniejszym w ich karierze. To zdecydowanie mój ulubiony koncert, choć nie obcuję z nim zbyt często. 



Copyright © Satukirja , Blogger